

Rafalala jest dojrzałą artystycznie i świadomą siebie kobietą renesansu. Jak odnajduje się w stolicy pięknego, ultrakatolickiego kraju? Doskonale. Pisze wiersze i sztuki, a obecnie robi karierę aktorki i występuje z własnym monodramem. Mooschka przedstawia postać niezwykle inspirującą, wyjętą żywcem ze świata Almodovara. Rafalala ma swoje tragedie i zmartwienia, ale brnie dzielnie przez życie i odnosi sukcesy. Jaka jest naprawdę? Tego nie wie nikt.
rozmawia Sajmon Chojnowski, foto: ze zbiorów Rafalali; zapis wideo-rozmowy na LOOKR.TV: http://www.lookr.tv/index.php?page=player&vn_e_id=622
Kiedy zaczęłaś karierę artystyczną?
Moim oficjalnym debiutem był monodram w Teatrze Polonia. Zanim go napisałam, nakręciłam dokument „I Bóg stworzył transwestytę”. Udałam się na spektakl Krystyny Jandy, po którym zostawiłam dla niej w recepcji swój film. Po dwóch dniach otrzymałam telefon z zaproszeniem na rozmowę z panią Krystyną. Powiedziałam jej, że mam gotowy monodram, choć tak naprawdę występowałam wtedy z małym kawałkiem monodramu w klubach. Umówiłyśmy sie na spotkanie tydzień później, a ja podczas tych kilku dni szybko dopisałam resztę.
Zdaje się, że debiutowałaś w warszawskich slamach poetyckich.
Na samym początku bałam się wystąpień publicznych, dlatego zaczęłam brać udział w slamach poetyckich, żeby przełamać tremę. Więc mogę powiedzieć, że moim debiutem były slamy, dzięki którym nabrałam pewności siebie. Te występy szybko mi się jednak znudziły.
Chciałaś więc występować publicznie… Od razu wiedziałaś, że chcesz być znana? Czy lubisz, jak ludzie na ulicy zwracają na ciebie uwagę?
Nie przypominam sobie, żebym jako dziecko marzyła o sławie. Byłam bardzo religijnym dzieckiem i bardziej marzyłam o błogosławieństwach bożych, niż o popularności. Lubię, jak ludzie zwracają na mnie uwagę, ale w sytuacjach, kiedy tego chcę. Jeśli jestem gdzieś anonimowo, a ktoś mnie zaczepia, czuję się zakłopotana.
Udało ci się przebić do masowej publiki. Wystąpiłaś w programie Kuby Wojewódzkiego i zostałaś bohaterką reportażu Wyborczej. Masz przepis na szybką karierę?
To zależy, co rozumiesz przez słowo kariera. Dla mnie kariera to rodzaj pracy, którą wykonuję. W ten sposób zdobywa się markę, a przy okazji popularność. Mogłam wielokrotnie skorzystać z tak zwanej łatwej popularności. Miałam zaproszenia do programów, które całkowicie odbiegają od mojej estetyki. Dlatego zgodnie ze swoim sumieniem odmawiałam. Rok 2008 był dla mnie rokiem osobistej tragedii i na własne życzenie wyłączyłam się z życia publicznego. Teraz kiedy "wydobrzałam", mam coś godnego dobrze rozumianej promocji. Zaczynam powoli się rozkręcać, ale zawsze byłam zwolenniczką zasady, by promować swoją pracę, a nie siebie. Można wpaść szybko w pułapkę bycia celebrytką, która nic nie umie i w żadnym zawodzie się nie odnajdzie.
Czym teraz się zajmujesz?
Intensywnie pracuję nad sztuką „STO”, której premiera odbędzie się 31 maja w Hydrozagadce. „STO” opowiada o pożegnaniu z matką. Córka wie, że to nie tylko strata rodzicielki, ale też utrata dużej części siebie. Mam nadzieję, że intymne zdarzenie, jakim jest śmierć bliskiej osoby da się przełożyć na język teatru, przy zachowaniu silnego emocjonalnego ładunku.
Powodzenia życzę.
Rozmawiał Sajmon Chojnowski
![]() | Rafalala to moja faworyta, jest naprawde oryginalnaaaa | 2010-02-28 11:26:27 |
| Dodane przez: grzechg@poczta.fm | ||
![]() | jeszcze nie czytalem nigdy takiego wywiadu z prof. Łętowską. Inteligentna kobieta | 2009-07-09 15:52:32 |
| Dodane przez: dagrmr@interia.pl | ||
![]() | kto to w ogole jest rafalala. chyba dosc kontrowersyjna postac tak jak joanna senyszyn. ale ok przynajmniej ma cos do powiedzenia | 2009-06-26 10:35:29 |
| Dodane przez: cc1433@gazeta.pl | ||
![]() | Muszę przyznać, że dzięki Wam poznałam bliżej Rafalalę i mnie fascynuje | 2009-05-29 14:09:54 |
| Dodane przez: 145.237.116.84 | ||
![]() | świetny ten wywiad z profesor Ewą łętowską!! | 2009-04-29 09:56:28 |
| Dodane przez: wujo_a@interia.pl | ||
![]() | Dobrze powiedziane że w polskim rynku muzycznym bark łączenia,mieszania różnych gatunków muzyki. Z taki kombinacji może powstać niezły kawałek :) | 2009-01-13 22:13:43 |
| Dodane przez: 83.27.151.90 | ||
![]() | pytań znalezionych w necie????????????? ja nigdzie nie widzialam takich pytan a jestem fanka Renaty i regularni czytam info o niej! sam jestes tendencyjny | 2009-01-12 19:04:06 |
| Dodane przez: 95.41.162.213 | ||
![]() | tendencyjne pytania...nic nowego. czy Renatę można pytać tylko o Virginie Woolf i motyw własnego pokoju? rozczarowanie. do wywiadu należy się czasem przygotować i nie powielać pytań znalezionych w necie. pozdrawiam fanów Ren. | 2009-01-12 18:54:42 |
| Dodane przez: 213.158.199.71 | ||
![]() | taaaa... to prawda, ale nie upierałabym się. Jeśli osobowość góruje, ubranie jej nie przeszkodzi. Weźmy choćby Kuronia. Jednak Pani Joanna ma osobowość i styl :o) | 2009-01-03 17:11:34 |
| Dodane przez: 217.98.20.195 | ||
![]() | Miłe jest spotkanie z panią Renatą Przemyk nawet w internecie. Jej wypowiedzi są mądre i dojrzałe jak jej piosenki. Interesujący wywiad. | 2008-12-29 22:38:55 |
| Dodane przez: 83.27.148.184 | ||