Madonna roku

Inne | 2009-08-12 08:55:26

Nawet jej najzagorzalsi przeciwnicy muszą przyznać, że trudno lekceważyć kogoś, kto jest na topie od prawie trzydziestu lat. I nawet głusi na muzykę pop nie zaprzeczą, że ta włoska Amerykanka nigdy nie osiadła na laurach, szukając i zmieniając – siebie i style piosenek: jest prawdziwą popową „trendsetterką”!
Tegoroczne lato należy u nas z pewnością do Madonny. Pojawiła się książka wspomnieniowa, napisana przez jej brata-geja (dobra), w kinach można obejrzeć nowy, pierwszy film w jej reżyserii „Mądrość i seks” (ponoć zły), no i będzie koncert. Show, jaki piosenkarka da za kilka dni w Warszawie, to nie jakiś tam występ, ale arcydzieło współczesnej sztuki audiowizualnej, łączące potęgę techniki z zapierającą dech choreografią i brzmieniem „dance”. Ten koncert - czy to się komuś podoba, czy nie - mógłby być pokazywany na ekranie w „Zachęcie” lub CSW obok prac Kozyry i innych sław współczesnej plastyki. Jest bowiem znakiem naszych czasów, jak obrazy Leonarda-od-Kodu :-) w renesansowej Italii, czy legendarny pisuar Duchampa, wystawiony w paryskiej galerii jako rzeźba w 1917 roku.
Ten pisuar, obecnie szacowny zabytek z podręczników historii sztuki, narobił wtedy tyle szumu, co dziś Madonna w naszych środowiskach ultrakatolickich. Są listy protestu, podpisy i pojawiła się nawet teoria spiskowa, że artystka, dająca koncert w Warszawie w „świętym” dniu 15 sierpnia, celowo chce obrazić Naszą Wiarę i w ogóle Polaków. A przecież występ nie odbędzie się w kościele i nie zakłóci skupienia rozmodlonych. Kołtuneria znów rozkręca absurdalną spiralę nienawiści, a artystce w to graj, bo jest na ustach wszystkich... Czy nie lepiej się cieszyć, że tego dnia, w znanej nadwiślańskiej krainie Madonn, będzie o jedną Madonnę więcej?




Zapasiewicz i Kołakowski - puste miejsce

Inne | 2009-07-20 11:03:04

W dzisiejszej rzeczywistości, w której na największy autorytet wyrósł internet, a gwiazdy telewizji wskazują nam, co mamy czytać i jak myśleć, ci dwaj starsi panowie byli z innego kosmosu.
ZBIGNIEW ZAPASIEWICZ był nie tylko wielkim aktorem. Nigdy nie zagrał w żadnej reklamie, w żadnym serialu i nie gościł na stronach „pudelkopodobnych”. Konsekwentnie pozostawał na marginesie wobec tego, co uważał za miałkie i ogłupiające. Można się z Nim nie zgadzać, ale postawa trwania przy swoich przekonaniach wzbudza wielki szacunek.
Profesor LESZEK KOŁAKOWSKI, jeden z największych współczesnych filozofów, pozostawił szereg tekstów, które zrozumieć mogą tylko specjaliści. Ale doceniał też popularyzatorką rolę mediów i w telewizji całkiem przystępnie opowiadał o ideach i pomysłach, dzięki którym ludzkość jest mądrzejsza niż stado szympansów.
Obaj mistrzowie tłumaczyli nam świat słowami, które naprawdę coś znaczyły: na poważnie, ale i na wesoło, bo potrafili się też i śmiać. Ich odejście - w ciągu kilku dni - nie sprawi, że słońce przestanie świecić. Ale opustoszało miejsce, na które mogą się teraz wepchnąć różne Jole R. i inne osobowości Jolopodobne. Nie łudźmy się, że dwaj starsi panowie nie dopuszczą do tego z zaświatów. Wszystko jest w naszych rękach: wybierzmy się do teatru, zamieńmy czasem głupi kryminał na film, który nie do końca zrozumiemy, a zamiast bezustannie oglądać te same fotki znajomych z balangi, przejdźmy się do Zachęty. Nie w hołdzie mistrzom – dla siebie...




Czarodziejka w goździkach, z papierosem... Pina Bausch (1940-2009)

Inne | 2009-07-03 08:38:55

Tym, czym dla miłośników popu stała się śmierć Michaela Jacksona, dla wszystkich szukających wrażeń z „wyższej półki” jest odejście Piny Bausch. Kim była ta szczupła pani z lekkim obłędem w oku i nieodłącznym papierosem? Czarodziejką. Przez ponad trzydzieści lat prowadziła Teatr Tańca w Wuppertalu, wymyślając zdumiewające przedstawienia, które olśniły świat. Łączyła w nich właściwie wszystko: zwykłe, codzienne gesty i taniec, wzruszające historie miłosne i dziwaczne happeningi, muzykę poważną, tango, flamenco i ciszę, wysypywała scenę ziemią lub setkami goździków, co widzieliśmy kiedyś w Warszawie. Nic dziwnego, że Pina była muzą i inspiracją Felliniego (zagrała w „A statek płynie” ociemniałą księżniczkę) i Almodovara (finałowa choreografia w „Porozmawiaj z nią”). Kilka spektakli można zobaczyć na filmach. Ale nawet, jeśli Teatr Tańca będzie nadał istniał i występował (w dniu śmierci swej mistrzyni grał we Wrocławiu!), nic już nie będzie, jak dawniej.

Źródła zdjęć: http://artsblog.freedomblogging.com/files/2007/12/bausch2.jpg i www.danzaballet.com








Podyskutuj na forum

Ostatnie wpisy w kategorii bliżej ducha

Pan Melchior chyba sobie zaprzecza w recenzji Lupy, bo pisze, że Lupa wchodzi w swój teatralny świat, a jednocześnie jest rzekomo ZDYSTANSOWANY. Wlasnie nie jest zdystansowany i na tym polega jego wielkosc i niedorzecznosc jednoczesnie2010-02-20 13:03:29
Dodane przez: 1uwazna@op.pl
słuchałam jej najnowszej płyty. kocham ją, zwłaszcza "morning bird", wzruszajaca i gleboka muzyka, zawsze bede wierna Sade... tyle wspomnien...2010-02-18 19:40:27
Dodane przez: eugenie@poland.com
znam te plytke o ktorej piszecie. baaardzo polecam wszystkim ktorzy sa troszke ambitni i wymagajacy2009-11-26 15:58:21
Dodane przez: mikos0@go2.pl
Get up out of seat Come on up to the dance floor I got something so sweet Come on uo to the front door I need plenty of heat Form a special connection just start moving Your feet Move on over to me2009-08-20 11:40:25
Dodane przez: 145.237.82.195
Bruno jest super. w porownaniu z innymi filmami teraz w kinach Bruno jest debesciarski, a ci ktorzy nie rozumieja niech spojrza w lustro i sprawdza czy wszystko z nimi ok2009-08-10 08:47:38
Dodane przez: iza.baj@op.pl
nie lubie slowa "frapujacy" :) a Panu Melchiorowi zazdroszcze dobrego samopoczucia2009-06-30 15:43:14
Dodane przez: dd5@tlen.pl
Proszę Państwa 4 czerwca skończył się w Polsce ko...katolicyzm.Nasza Polska jest WOLNA. To zdanie chyba wszyscy znają.2009-06-04 19:22:31
Dodane przez: ataciom@tlen.pl
tatarak... zgadzam się niestety z tą opinią. przesadzili. polecam za to Wojnę polsko-ruską!2009-05-28 08:36:14
Dodane przez: karol24k@yahoo.com
Filmy Allena są cudne. Wszystkie. Vicky Christina bardzo mi się podobała ... piszcie o nim wiecej2009-04-29 09:59:11
Dodane przez: m.alexandra@gazeta.pl
plytke diany krall znam i nawet mi sie podoba. z okazji swiat zycze redakcji mojej ulubionej strony wesolych swiat. jestem wierna czytelniczka p. Melchiora i p. Cala-Lesiny2009-04-10 08:28:41
Dodane przez: aaash@gmail.com