Radosny debilizm celebrities
Poczytaj | 2008-11-15 12:48:01
Jesteście uzależnieni od czytania kolorowej prasy? Dalibyście się poćwiartować za poznanie uwielbianego VIP-a? Ta książka jest właśnie dla Was! Zaproszony na próbę do pracy w luksusowym piśmie „Vanity Fair”, autor ląduje na nowojorskim Manhattanie - w światowej stolicy próżności i snobizmu. Szukając wpływów, sławy, seksu i miłości, poznaje gwiazdy filmowe, supermodelki, tuzy z branży medialnej i - popełnia gafę za gafą, spadając z hukiem na samo dno.
Film na podstawie tej książki jest miły, ale pełza po wierzchu. Young nie zostawia suchej nitki na głupocie dziennikarzy, megalomanii redaktorek, narcyzmie aktoreczek i radosnym debilizmie celebrities. Śmieszne, straszne i prawdziwe... „Sławy bywają w złym humorze, ponieważ często dosłownie padają z głodu. Zauważyłem, że gwiazdy największego formatu nie maja odwagi jeść w miejscach publicznych w obawie, że ktoś zrobi im zdjęcie z pełnymi ustami.”- Toby Young
Toby Young: Jak stracić przyjaciół i zrazić do siebie ludzi? Świat Książki
Jak rodzi się plotka?
Posłuchaj | 2008-11-15 12:47:00
Chcecie wiedzieć, jak rodzi się plotka? Odpowiedź znajdziecie, słuchając... klasycznych sonat fortepianowych, nagranych przez naszego dwudziestoletniego supergwiazdora. Zwycięzca Konkursu Chopinowskiego uciekł (na chwilę) od Chopina do XVIII wieku, w krainę Mozarta, Haydna i Beethovena. I z łatwością przekonuje, że melodyjne dzieła dawnych mistrzów mogą być świetna odtrutką na zalew wszechogarniającej "muzy" radiowej.
O nowej płycie Rafał Blechacz opowiedział z charakterystycznym, dyskretnym poczuciem humoru: „Weźmy finał sonaty Haydna, którą gram na nowej płycie. Mówiąc najprościej, najpierw jego temat grany jest piano czyli cicho, po pauzie pianissimo, czyli trochę ciszej, wreszcie, po kolejnej pauzie, forte, czyli głośno. I jawi mi się taki obraz: oto bardzo eleganckie, wyrafinowane panie siedzą w osiemnastowiecznym salonie, szepcząc coś sobie od ucha do ucha. Nagle wchodzi jakiś elegancki pan, więc damy milkną. Wychodzi, powracają do rozmów. Wraca, więc znowu milkną. I wychodzi ostatecznie, a wtedy one rozmawiają już pełnym głosem. Słowem finał tej sonaty Haydna może być – choć nie musi - o tym, jak rodzi się plotka!”
Rafał Blechacz (fortepian): Sonaty Haydna, Mozarta, Beethoveena. Deutsche Grammophon
Składak na zabawy pod kołdrą :)
Posłuchaj | 2008-11-15 12:46:00
Składanki, plaga naszych sklepów, dzielą się na śmietniki (z niektórych aż cuchnie od złego gustu) i pomysłowo zapakowane, eleganckie walizki. I ta jest właśnie taką walizką, spakowaną przez babki (Ella Fitzgerald, Nina Simone), dziadków (Armstrong, Stevie Wonder)), matki (Astrud Gilberto, Chaka Khan), tatusiów (ze słynnej grupy „Earth, Wind & Fire) i grupę nieznośnych wnucząt z Amy Winehouse i Jamie Cullumem na czele.
Dwie płyty, skonstruowane na zasadzie szachownicy – szybciej, wolniej, szybciej – nadają się do tańczenia, rozmawiania, całowania i kopulowania i w ogóle do wszystkiego, co wymaga dobrego nastroju. Znacie z pewnością wszystko, choć pewnie nie pamiętaliście tytułów.
The Very Best of Smoothjazz. 2 CD. Universal
Podyskutuj na forum
Ostatnie wpisy w kategorii bliżej ducha
 | Pan Melchior chyba sobie zaprzecza w recenzji Lupy, bo pisze, że Lupa wchodzi w swój teatralny świat, a jednocześnie jest rzekomo ZDYSTANSOWANY. Wlasnie nie jest zdystansowany i na tym polega jego wielkosc i niedorzecznosc jednoczesnie | 2010-02-20 13:03:29 |
| Dodane przez: 1uwazna@op.pl |
 | słuchałam jej najnowszej płyty. kocham ją, zwłaszcza "morning bird", wzruszajaca i gleboka muzyka, zawsze bede wierna Sade... tyle wspomnien... | 2010-02-18 19:40:27 |
| Dodane przez: eugenie@poland.com |
 | znam te plytke o ktorej piszecie. baaardzo polecam wszystkim ktorzy sa troszke ambitni i wymagajacy | 2009-11-26 15:58:21 |
| Dodane przez: mikos0@go2.pl |
 | Get up out of seat
Come on up to the dance floor
I got something so sweet
Come on uo to the front door
I need plenty of heat
Form a special connection
just start moving Your feet
Move on over to me | 2009-08-20 11:40:25 |
| Dodane przez: 145.237.82.195 |
 | Bruno jest super. w porownaniu z innymi filmami teraz w kinach Bruno jest debesciarski, a ci ktorzy nie rozumieja niech spojrza w lustro i sprawdza czy wszystko z nimi ok | 2009-08-10 08:47:38 |
| Dodane przez: iza.baj@op.pl |
 | nie lubie slowa "frapujacy" :) a Panu Melchiorowi zazdroszcze dobrego samopoczucia | 2009-06-30 15:43:14 |
| Dodane przez: dd5@tlen.pl |
 | Proszę Państwa 4 czerwca skończył się w Polsce ko...katolicyzm.Nasza Polska jest WOLNA. To zdanie chyba wszyscy znają. | 2009-06-04 19:22:31 |
| Dodane przez: ataciom@tlen.pl |
 | tatarak... zgadzam się niestety z tą opinią. przesadzili. polecam za to Wojnę polsko-ruską! | 2009-05-28 08:36:14 |
| Dodane przez: karol24k@yahoo.com |
 | Filmy Allena są cudne. Wszystkie. Vicky Christina bardzo mi się podobała ... piszcie o nim wiecej | 2009-04-29 09:59:11 |
| Dodane przez: m.alexandra@gazeta.pl |
 | plytke diany krall znam i nawet mi sie podoba. z okazji swiat zycze redakcji mojej ulubionej strony wesolych swiat. jestem wierna czytelniczka p. Melchiora i p. Cala-Lesiny | 2009-04-10 08:28:41 |
| Dodane przez: aaash@gmail.com |